Finteo
Umów się +48 666 168 802 Biuro Obsługi Klienta 24h/7
5/5

Komentarze (0)

1 dzień temu
obraz

Czy upadłość zapisuje się w BIK?

Boisz się, że po ogłoszeniu upadłości trafisz na czarną listę na zawsze? Sprawdź, jak długo widać upadłość w BIK, kiedy znika ten wpis i czy da się wyczyścić historię kredytową po oddłużeniu.

Jednym z największych strachów, który trzymał mnie w pętli długów, był lęk przed BIK-iem. Traktowałem Biuro Informacji Kredytowej jak jakiegoś Wielkiego Brata, który wystawia cenzurkę na całe życie. Myślałem: "Jeśli ogłoszę upadłość, dostanę wilczy bilet. Już nigdy nie wezmę telefonu na raty, nikt mi nie zaufa".

 

To paraliżujące uczucie sprawiało, że zamiast rozwiązać problem, brnąłem w kolejne pożyczki, byle tylko wskaźnik punktowy świecił się na zielono. Dziś wiem, że BIK to tylko algorytm, a upadłość to nie wyrok dożywocia, ale blizna, która z czasem znika. Opowiem Ci, jak to wygląda w praktyce, bez prawniczego żargonu.

 

Moment ogłoszenia upadłości: Koniec ukrywania się

 

W dniu, w którym sąd ogłosił moją upadłość, poczułem ulgę, ale system bankowy zareagował natychmiast. To nie jest tak, że upadłość to magiczna gumka, która w jedną noc wymazuje Twoje długi z systemów. Wręcz przeciwnie. W momencie wydania postanowienia sądu, informacja ta trafia do wszystkich baz, w tym do BIK.

 

Zamiast listy niespłaconych kredytów z czerwonymi wykrzyknikami, pojawiła się jedna, zbiorcza informacja o statusie: "Upadłość konsumencka". Czy to źle? Paradoksalnie, dla mnie to był moment prawdy. Przestałem być "niesolidnym dłużnikiem", a stałem się osobą w trakcie procedury prawnej. Owszem, mój scoring (ocena punktowa) spadł drastycznie, a możliwość wzięcia jakiegokolwiek kredytu została zablokowana. Ale bądźmy szczerzy – w trakcie upadłości i tak nie wolno zaciągać nowych długów, więc ten wpis w BIK działał jak tarcza chroniąca mnie przed samym sobą.

 

Ile czasu "wiszę" w systemie?

 

To jest pytanie, które zadawałem mojemu prawnikowi w kółko: "Kiedy to zniknie?". Musisz wiedzieć, że ślady w BIK zostają przez cały czas trwania postępowania upadłościowego. Przez te wszystkie miesiące, kiedy syndyk sprzedawał mój majątek, i przez te 3 lata, kiedy spłacałem Plan Spłaty Wierzycieli, w BIK widniała adnotacja o toczącym się postępowaniu.

 

Dla banków byłem wtedy klientem "niedostępnym". Nie mogłem dostać karty kredytowej ani limitu w koncie. Ale w tamtym okresie moim celem było wyjście na prostą, a nie zadłużanie się na nowo, więc ta blokada była mi wręcz na rękę. Uczyłem się żyć za gotówkę, którą zarobiłem, a nie którą pożyczyłem.

 

Wielkie czyszczenie: Dzień wolności

 

Kluczowy moment następuje po wykonaniu Planu Spłaty Wierzycieli. Gdy wpłaciłem ostatnią ratę i sąd wydał postanowienie o zakończeniu postępowania i umorzeniu reszty zobowiązań – zegar ruszył. Zgodnie z prawem bankowym, informacje o zobowiązaniach mogą być przetwarzane bez naszej zgody przez 5 lat od momentu ich wygaśnięcia.

 

W moim przypadku oznaczało to, że przez 5 lat od oficjalnego zakończenia upadłości, banki wciąż widziały, że miałem ten epizod w życiorysie. Czy to oznaczało całkowity ban? Nie. Po około dwóch, trzech latach od zakończenia sprawy, zacząłem budować swoją wiarygodność na nowo. Małe zakupy na raty (np. sprzęt AGD), spłacane terminowo, zaczęły powoli podnosić moją ocenę. Banki widziały: "OK, ten facet miał upadłość, ale od 3 lat jest czysty i płaci regularnie".

 

Czy da się usunąć wpis szybciej?

 

W internecie pełno jest ogłoszeń "czyszczenie BIK". Bądź ostrożny. Wpisu o upadłości nie da się usunąć "na życzenie" w trakcie jej trwania, bo jest to informacja prawdziwa. Jednak po upływie ustawowego okresu 5 lat (a czasem nawet wcześniej, jeśli dobrze uzasadnisz wniosek o cofnięcie zgody na przetwarzanie danych po wygaśnięciu zobowiązania), Twoja karta staje się śnieżnobiała.

 

Dziś, patrząc w mój raport BIK, nie ma śladu po tamtym koszmarze. Historia kredytowa jest czysta. Upadłość to nie tatuaż na czole. To raczej wpis w karcie chorobowej – świadczy o tym, że byłeś chory finansowo, ale poddałeś się leczeniu i wyzdrowiałeś. Jeśli boisz się BIK-u, pamiętaj: lepiej mieć wpis "upadłość" i perspektywę czystego konta za kilka lat, niż wpis "windykacja komornicza", który będzie ciągnął się za Tobą w nieskończoność.

O Autorze

Zostaw swój komentarz!

Jeszcze nikt nie skomentował tego wpisu. Może będziesz pierwsza/ -y?

Zobacz także

Od upadłości do nowego początku – wypełnij formularz i odetchnij od problemów!

Na czym polega umorzenie długów?  

Skontaktuj się z nami

x

Umów się na darmową rozmowę telefoniczną z Ekspertem Oddłużeniowym - pomoże Ci rozwiązać Twój problem.

Nasz Ekspert skontaktuje się z Tobą z numeru +48 666 168 802 lub +48 600 641 312 najszybciej jak to możliwe.

Anuluj nawet 65% swojego długu!

Zostaw numer telefonu, a oddzwonimy w ramach bezpłatnej konsultacji.

Anuluj nawet 65% długów. Odbierz bezpłatną konsultację.

Asystent Finteo